niedziela, 1 czerwca 2014

Hey guys! I am back in Poland from almost a week, but thanks exams I am pretty busy now. Thanks God in 20 days I have summer break from my uni and I will be able to focus my mind on all plans. But... before I have my real holidays, I had a weekly break from my uni a week ago. I spent that time in Dublin. That was my 2ed trip to this beautiful capital city, to see with my Irish part of family. And this time I went there with my younger cousin (not alone how it was 2 years ago). Thanks that I didn't have to feel alone and dicover the city only by my own. 
In today's post I would like to show you Wednesday's photorelation - city and my outfit. Almost all clothes that I'm having in the photo, I bought in Dublin the day before. I could wear airy dress thank Sun, which was with us almost whole day. I hope that you enjoy all photos and as always let me know what do you think about my look? 

Witam! Powróciłam do Polski, ale na dzień dobry czekały na mnie pierwsze kolokwia (sesja zbliża się nieubłaganie, ale za 20 dni powinnam rozpocząć wakacje, co tylko mnie pociesza i dopinguje do walki z przedmiotami :))! Pierwsze "wakacje" tuż przed sesją zaliczyłam ponad tydzień temu, bowiem udałam się na tygodniowe wczasy do rodziny, która od lat mieszka w Dublinie. Była to moja druga podróż do tej stolicy, ale tym razem nie poleciałam sama, a z młodszą kuzynką. Dzięki temu nie musiałam czuć się osamotniona, jak to było dwa lata temu, kiedy nie miałam ukończonych 18 lat, a krewni pracowali w ciągu tygodnia. 
Jak na kobietę muszę się pochwalić dobrą pamięcią fotograficzną (tyczy się to głównie miejsc) oraz świetną orientacją w terenie. Dzięki nim, mimo upływu dwóch lat, sporo pamiętałam i nie miałam, aż tak wielkich problemów w odnalezieniu niektórych obiektów czy miejsc, które chciałam zwiedzić.
W dzisiejszym poście chciałabym zaprezentować Wam czwarty dzień mojej wyprawy (przepraszam za brak chronologii, jeżeli chodzi o spędzone tam dni, ale tak wydaje mi się ciekawiej, choć bardziej chaotycznie ;D)
Irlandzka pogoda ma to do siebie, iż potrafi zaskoczyć i z godziny na godzinę diametralnie się zmienić. Środowa pogoda jednak mile nas przywitała w mieście i mogłyśmy się cieszyć słoneczną pogodą podczas zakupów czy spacerowania. Więcej zobaczcie na fotkach :) Przy okazji mini look! Jak Wam się podoba? W większości stworzony z irlandzkich, niedzielnych zakupów :) 

TRIP: WEDNESDAY IN DUBLIN

sobota, 17 maja 2014

My dears! Sorry but for a week I leave my country... and the blog. If you want to stay tuned, check out my Instagram everyday (I will publish there something daily, so FOLLOW ME :)) and check out where I am going to! By the way here you have new outfit, as always classy and elegant. Like it? :)

Moich kochani! Niestety, ale wyjeżdżam na tydzień, pozostawiając bloga na ten czas. Jeżeli chcecie być na bieżąco, koniecznie musicie śledzić mojego Instagrama, gdzie będę się starała zamieszczać regularnie jakieś zdjęcia :) OBSERWUJCIE! Przy okazji, dowiecie się, gdzie jadę ;) 
A teraz na szybko nowy outfit. Wybaczcie, że nie będę się rozpisywać nad jego filozofią (hmm, chyba której brak?). Jak zawsze klasycznie i elegancko!

IT'S TIME FOR.... A TRIP!

niedziela, 11 maja 2014

During warm days I prefer to ride a bike than go somewhere by the bus or car. Fresh air, nice music, sun... Much better than in traffic jam - in the car or in the bus. I diceded to take some photos with my lovely mean of transport - BIKE. Do you like photos? Have a nice eveing (booka re waiting for me eghh).

Ostatnio, gdzie tylko mogę poruszam się na rowerze... Powiew świeżego powietrza, słuchawki w uszach, słoneczko... O wiele przyjemniej niż w korku - w samochodzie bądź autobusie. Postanowiłam więc sfotografować jeden z casualowych outfitów właśnie w towarzystwie mojego "rumaka" :) Miłego wieczoru wszystkim (na mnie czeka stos książek i nocna nauka). 

BLACK OUTFIT AND MY BIKE

środa, 7 maja 2014

You know me very well from black outfits... Well really often, if not even always, I have something black on me. Sometimes I go wild and wear all black everything :D I think that color black is class by itself. However, with the advent of warmer weather, I decided to put on me more and more colors in my outfits. This time I decided wear colorful trousers (oh, and orange lips!), which recently I bought during last long May weekend, being with my grandmother on shopping. Long time I wasn't that happy about new purchase. I need some new pairs of jeans and different kind of pants also, but that soon. Do you like this classy look?
Now I will try to write in every 2-4 days, not only outfits posts :) If you have any questions for me, go ahead!  Stay tuned, soon I will make a post with all answers. 
Have a nice evening!

Znacie mnie z outfitów, gdzie zawsze przewija się coś czarnego... Czasami "zaszaleję" i ubiorę się cała na czarno. Uważam, że ten kolor to klasa sama w sobie. Jednak z nadejściem cieplejszych dni, postanowiłam stawiać na coraz więcej koloru w moich strojach. Tym razem zdecydowałam się na spodnie (oraz pomarańczowy odcień na ustach ;)), które ostatnio kupiłam podczas majówki, będąc z babcią na zakupach. Dawno nie byłam tak zadowolona z jakiegoś zakupu... Hej, w końcu spodnie! Teraz jedynie poluję na fajnie skrojone dżinsy z dziurami (które tak namiętnie królują na większości blogach). Mam nadzieję, że outfit przypadnie Wam do gustu :) 
Teraz postaram się pisać co 2-4 dni, nie tylko i wyłącznie outfitowe posty :) Jeżeli macie jakieś pytania do mnie, śmiało! Niedługo pojawi się post, w którym odpowiem na większość, najczęściej zadawanych pytań.
Miłego wieczoru!

COLORFUL TROUSERS

wtorek, 6 maja 2014

Today, when we want to check out some news from fashion world, you just HAVE TO come across the reviews of yesterday's night outfits on Met Ball event in New York. The theme of this year's edition was the style of glamor and "white tie" through the  Charles James's exhibition. Subject close to my heart, eagerly I was waiting for all dresses in Hollywood style..  and when I finally saw photos.. Ughh well I was pretty disappointed.  None of the presented stylizations was that "WOW". I daresay that the previous gala was much more inetersting! Despite this, I decided to present you the most interesting and less interesting creations. Let me focus on  female guests :)

Dziś chcąc zajrzeć na jakikolwiek portal modowy, począwszy od Vogue (w końcu naczelna amerykańskiej wersji Anna Wintour jest odpowiedzialna za całe wydarzenie) nie sposób nie natknąć się na recenzje strojów z wczorajszego wydarzenia tj. Met Ball 2014, które odbyło się jak co roku w Nowym Jorku. Tematem przewodnim tegorocznej edycji był styl glamour oraz "white tie", dzięki wystawy Charles James. Temat bliski mojemu serce, z niecierpliwością czekałam na pokazanie się gwiazd w iście amerykańskim, hollywodzkim stylu... i kiedy w końcu zdjęcia ujrzały światła dziennego, nieźle się zawiodłam. Żadna z zaprezentowanych stylizacji nie powaliła mnie na nogi. Śmiem twierdzić, że poprzednia gala bije tą na głowę. Mimo to postanowiłam Wam zaprezentować większość ciekawszych oraz tych mniej ciekawszych kreacji. Pozwólcie, iż skupię się na drogich Paniach :)

MET BALL 2014