czwartek, 3 września 2015

  At the very beginning, I would like to wish all students luck in the new school year ;) Sometimes
I think back to high school. If I have a chance back to these times, I would say YES, but only for a day.. Have fond memories this period, but I try to live what is here and now. Especially since the university period, I consider to be the best of my life so far :)
 I think I have a problem with timing. What I mean is that a few weeks ago I published a post in which I was wearing a coat.
I was lynched because "how can you be so dress for the heat ?!". Some viewed only pictures without reading the text, so they did not know that the photos were taken just before the heatwave. The situation is similar today. Today I present to you a set of summer look, when the "cold wind" is coming to Poland for a week. Excuse me, learning for an exam does not give me the opportunity to "be on time" ;)
  I have some problems - meeting with my fav photographer is almost impossible this month (thanks all retakes of exams), I had to take all of the photos by myself haha. Let me explain: resourcefulness is the key! The photos were taken using the self-timer and I have to admit that, as my construction (a coffee table, on it the chair, on it a tissue wooden box and at the very top of it the camera haha: D) came out not too bad . Sometimes I had a problem with sharpening, but let's say it was meant to be ;)
 When I saw this jumpsuit, I immediately thought of the photosession on the beach ... A little too late for any holiday by the sea in the near future, I just do not plan them. Maybe next year ;)
However I diceded to prepare look like for the beach.
The suit has a beautiful floral print. It comes from Dressin. It's fairly short, for a little getaway to the city center too risky, but on the beach - why not ;) 
To all that look - favorite watch and neon raspberry on the lips. If it were not "photosession" at home, I would add more to the output wicker basket and my favorite slip on shoes in beige color from this posta.

 Na samym początku, chciałabym życzyć wszystkim uczniom szczęścia na nowy rok szkolny ;) Sama czasami wracam myślami do gimnazjum czy liceum. Czy wróciłabym do tych czasów? Myślę, że maksymalnie na dzień. Miło wspominam ten okres, jednak staram się żyć tym, co jest tu i teraz. Zwłaszcza, że okres studiów uważam za najlepszy dotychczas w moim życiu :)
  Chyba mam jakiś problem z wyczuciem czasu. Chodzi mi o to, iż kilka tygodni temu opublikowałam post, w którym miałam na sobie płaszcz (w sumie bardziej narzutkę). Zostałam zlinczowana, ponieważ "jak można się tak ubrać na upały?!". Niektórzy obejrzeli tylko zdjęcia, nie czytając tekstu, więc nie wiedzieli, że zdjęcia powstały tuż przed falą upałów. Podobna sytuacja ma się dzisiaj. Dziś prezentuję Wam zestaw stricte letni, choć nagle nad Polską upałów brak, a nadciąga pogoda niżowa. Przepraszam, nauka na egzamin poprawkowy nie daje mi możliwości "bycia na czas".
  Z racji, iż dla uczniów to czas powrotu do szkoły, a dla niektórych studentów wrzesień nie oznacza dodatkowego miesiąca wakacji, a czas poprawek, trudno mi teraz spotkać się z fotografem. Zaradność to podstawa, trzeba sobie radzić samemu ;) Zdjęcia powstały za pomocą samowyzwalacza i przyznać muszę, iż jak na moją konstrukcję (stolik kawowy, na nim krzesło, na to chustecznik, drewniane pudełeczko i na samym szczycie aparat haha :D) wyszły nie najgorzej. Czasami miałam problem z wyostrzeniem, ale powiedzmy, że tak miało być ;)
  Kiedy zobaczyłam ten kombinezon, od razu pomyślałam o sesji na plaży... Troszeczkę za późno, bowiem żadnych wakacji nad morzem w najbliższym czasie nie planuję. Pomysł na ten czas legł w gruzach. Może za rok. Postanowiłam jednak, iż wystylizuję się tak jak na "wymarzoną" sesję.
Kombinezon ma piękny, kwiatowy print. Pochodzi z DressIn. Jest dość krótki, na wypad do miasta zbyt ryzykowny, ale na plażę w sam raz :)
Do tego ulubiony zegarek i neonowa malina na ustach. Gdyby nie "sesja" w domu, dodałabym jeszcze na wyjście wiklinowy koszyk oraz ulubione slip on'y w beżowym kolorze z tego posta.


  I WAS WEARING:
jumpsuit DRESSIN
watch JORD


FIND ME ON:
 
xoxo, Sandra.



czwartek, 20 sierpnia 2015

  Today I won't write a lot, only because I am quite busy and have some stuff to do... BUT I do not want to have that huge gap between blog's publications. I hope that you will enjoy today's photoshoot. :)
There are coming to Poland a littke bit colder days at the end of August, so this look should be perfect. I have to dress in layers in August that is appropriate for any weather ;)
Blouse is extremely pleasant to the touch, seems to be thick, but is also suitable for hotter days.
Let me know what do you think and what do you prefer - simply looks or not. Because I love these kind of outfits - simply and classy at the same time! :)
Have a nice evening! 

Dziś za wiele nie napiszę, a to tylko dlatego, iż mam kilka spraw do załatwienia... Mimo to nie chcę, aby na blogu były tak duże luki czasowe, jeżeli chodzi o jakiekolwiek publikacje. Mam nadzieję, że dzisiejsza sesja zdjęciowa przypadnie Wam do gustu :) 
Nadchodzą znów troszeczkę zimniejsze dni, więc stylizacja w sam raz na cebulkę ;) 
Bluzka jest niezwykle przyjemna w dotyku, wydaje się być gruba, ale nadaje się również na te bardziej upalne, ostatnie dni sierpnia.
Dajcie znać, czy jesteście zwolennikami takiej prostoty czy wręcz przeciwnie. Jeżeli chodzi o mnie, to jestem zdecydowaną zwolenniczką.
Miłego wieczoru!
I WAS WEARING:
blouse DRESSLINK
pants ZARA
shoes PARFOIS
sunnies DRESSLINK
photos: ZUZE



FIND ME ON:
 
xoxo, Sandra.

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

 
Photos which you are able to see today, were taken around week ago, before tropical weather has established itself into Poland for good (can you imagine 35*C?! Now you can see that we are not that COLD country how everybody thinks ;)). 
Yesterday I went back from Paris and I am full of energy special for work, study and bloging. I would like to prepare special posts for you about my trips to France this summer and few tips if you are planning a trip to this picturesque country. I hope that you will like it! More informations soon :)
Let me know what do you think about today's outfit - classy and comfy for sure ;) 
Have a nice week all!  

Zdjęcia z dzisiejszego posta powstały przed falą upałów tj. ponad tydzień temu, przed moim wyjazdem do Paryża. Wczoraj powróciłam do domu, jak i na bloga :) Zasypię Was teraz postami z serii podróżniczej, czego długo, długo nie widzieliście na sunnytulip. Mam nadzieję, że posty, które dla Was szykuję, spodobają się Wam, ale również przydadzą, jeżeli planowalibyście podróż do Francji :) Więcej wkrótce! 
Co do outfitu - znów pozostałam przy spokojnej kolorystyce. Było wtedy dość wietrzenie, dlatego lekki płaszczyk jaki otrzymałam od NewDress nadał się idealnie.
Co sądzicie o takim prostym połączeniu? Liczę na Wasze komenarze :)
Udanego tygodnia kochani! 
I WAS WEARING:
coat NEWDRESS
white casual blouse H&M
necklace TOPSHOP
jeans TOPSHOP
watch JORD
shoes DEEZEE.PL



FIND ME ON:
 
xoxo, Sandra.

piątek, 31 lipca 2015

Romantic outfit for Friday! Light dress, nude heels and denim jacket. And of course do not forget about my stylish wooden watch from JORD Wooden Watches, about which I said more in my last previous post HERE :) What do you think about it? Let me know in comment! :)
Have a nice Friday night :)

Romantyczne wydanie - zwiewna sukienka, cieliste szpilki i dżinsowa kurteczka. Do tego wszystkiego stylowy zegarek od JORD Wooden Watches, o którym wspomniałam chociażby w ostatnim poście :) Jak podobają się Wam zdjęcia i sam outfit? Dajcie znać w komentarzach :)
Udanego piątkowego wieczorku!
 
 I was wearing:
dress NEWLOOK
denim jacket VINTAGE
sunnies DRESSLIK
heels DEEZEE.PL
watch JORD
necklace TOPSHOP

PHOTOS: ZUZE
FIND ME ON:
 
xoxo, Sandra.

środa, 29 lipca 2015

At the beginning I would like to a pologize you that in every post I have sunnies on my nose. However sun during these summer holidays is unbearable.
I think I have the syndrome itself "mole", which means I go completely blind when it is too bright. ;)
Recently I showed you less casual looks, and this time I diceded to show you something with pants - what means - comfy look and perfect for everyday.
Perfect pair of jeans I found in Warsaw, in TopShop - when I returned from my French holidays a few days ago. I knew that in this store I will be able to find something nice in a perfect shade of blue.
Well I finally made it, in addition, for the bargain price ;) Thanks sales!
I love all kind of powder colors - like light pink or nudes. Here you have it! :) Outfit looks
perfectly with my new watch, which I received from JORD WOODWATCHES.
Initially I was a bit skeptical about the "wooden watches". I was afraid that I bet him a few times and will be useless. Well, nothing could be more wrong! It's made in 100% from wood (apart, of course mechanisms of a watch). It looks such designer, super cool with summer tanned skin, has Swarovski crystals, which only adds some "feminine" style. YES, YES, YES!
I do recommend it to everyone who got bored with the standard, the top levels watches :) Take a look at WoodWatches, because it is worth :) 

Z góry Was przepraszam, że ostatnio w każdym poście mam na nosie okulary. Jednak słońce podczas tych wakacji jest nie do zniesienia. Sama chyba mam syndrom "kreta", ślepnę gdy jest za jasno.
Ostatnio na blogu ukazywały się stylizacje, które owszem noszę na co dzień, ale są mniej casualowe. Postanowiłam Wam pokazać, iż na przestrzeni kilku dobrych miesięcy, o wiele częściej śmigam w spodniach ni jeżeli spódniczkach czy sukienkach. Chodzi mi przede wszystkim o wygodę, a także fakt, iż nic "mi tam nie podwiewa". 
Perfekcyjne, wakacyjne (tak je nazywam dzięki dziurom, które nadają się tylko na cieplejsze dni ;)), dżinsowe rurki dorwałam w warszawskim TopShopie, kiedy to wracałam z Francji kilka dni temu. Przez długo okres czasu poszukiwałam spodni w idealnym odcieniu błękitu. W końcu się udało, w dodatku po okazyjnej cenie ;)
Całość postanowiłam utrzymać w mojej ulubionej kolorystyce - odcienie cieliste, pudrowe róże. Idealnie zgrały się z moim nowym zegarkiem, który otrzymałam od JORD WOODWATCHES.
Początkowo sceptycznie podchodziłam do "drewnianych zegarków". Obawiałam się, iż założę go zaledwie kilka razy i będzie do wyrzucenia. Otóż nic bardziej mylnego - wykonany jest w stu procentach z drewna (pomijając oczywiście mechanizmy zegarka), idealnie prezentuje się na opalonej skórze, wygląda designersko, posiada kryształki Swarovskiego, co tylko dodaje mu trochę "kobiecego" stylu. Jestem bardzo na TAK i polecam go wszystkim, którzy znudzili się standardowymi, topowymi modelami zegarków :) Zajrzyjcie na WoodWatches, bo warto :)
 I WAS WEARING:
top H&M
jeans TOPSHOP
bag PENNY
sunnies DRESSLINK


PHOTOS: ZUZE

FIND ME ON:


 
xoxo, Sandra.