czwartek, 16 lipca 2015

So since we are in a subject of my birthday - here is one of my presents that I got from my dear mom - canary yellow dress. I have to admit that I'm not a big fan of that color, but when I put the dress on me - I felt very comfortable.
I like the contrasts with a holiday tan, nude heels or pink lipstick.
What do you think?

Skoro jestesmy juz przy urodzinach, oto jeden z prezentow jakie dostalam od mojej mamy - zwiewna, z kanarkowym odcieniu sukienka :) Musze przyznac, ze nie jestem wielka milosniczka tego koloru, jednak ubierajac sukienke - zmienilam zdanie :) Super kontrastuje z wakacyjna opalenizna, cielistymi szpilkami czy rozowymi ustami. Co myslicie?

I WAS WEARING:
dress ZARA
bag VINTAGE
sunnies DRESSLINK
heels DEEZEE.PL
photos: Kaja Mackow


FIND ME ON:

<a href="http://www.bloglovin.com/blog/1504927/?claim=p2shnggyhwh">Follow my blog with Bloglovin</a>

xoxo,
Sandra.

niedziela, 12 lipca 2015

My 21th birthday was on 9th July, but because right now I am on my summer holidays in France, I wasn't able to post anything. Today I found some free time for taking care about my blog (well, thanks weather. Today is a first day when it's rainy). I decided to put first my birthday look which I wore last Friday for my Polish party before leaving.
The dress is from DressLink and I have to say it's perfect for summer - light and very classy. Do you like it?

Outfit z moich 21 urodzin, ktore obchodze 9 lipca, niestety nie moglam Wam zaprezentowac na blogu ze wzgledu, iz aktualnie spedzam wakacje we Francji. Od razu przepraszam Was za brak polskich znakow i literowki, ale pisanie na francuskiej klawiaturze, wcale nie jest takie proste ;)
Dzis udalo mi sie znalezc troche czasu, aby usiasc do komputera i powrocic do rzeczywistosci (ilosc maili moze byc brutalnym kublem zimnej wody, podczas blogiego odpoczywania). Serdeczne podziekowania aurze za oknem, za stworzenie tego posta ;)
Sukienka pochodzi z DressLink i musze przyznac, ze jest perfekcyjna - lekka i niezwykle elegancka :)


I WAS WEARING:
dress DRESSLINK
shoes MANGO
headband STRADIVARIUS

photos: Kaja Mackow


FIND ME ON:


xoxo,
Sandra.


sobota, 4 lipca 2015

Recently I became a fan of boho style. Although I don't wear it often, I love to see it on the street. Boho reminds me of summer and in most people it just looks favorably and stylish.
When I saw this dress, immediately came to my mind the style of Isabel Marant, so I couldn't say no and do not buy it. Material is pretty light and airy, so the dress is really easy to wear during hot summer time. 
Yesterday when I was taking photos with my younger cousin, it was more than 30*C in my city, Poznań. I felt very comforable and in addition I wasn't affraid that someone could see my butt :P (this is honestly the only thing that I hate in summer lught dresses or skirts!).
I have to admit that those sandals aren't that nice how I tought. Not suitable for heat, I felt painful on my feet. I couldn't walk in them too long. 
Plus what I saw during picking photos for this post - they make my legs shorter, what I didn't notice yesterday.
I love how those sunnies from DressLink and my Parfois bag added "that sth" to this look :)
Pls write me a comment - what do you think about outfit? Are you big fan of boho? :)
Have a nice Saturday! 

Ostatnio stałam się fanką stylu boho. Mimo, że nie noszę go dość często, a bardziej "od święta" bądź  kiedy wpadnę w "wir danego trendu/stylu" (czyt. noszę podobne outfity przez kilka dni :|), to uwielbiam go oglądać na ulicy. Boho kojarzy mi się z latem i na większości osobach wygląda on po prostu korzystnie oraz stylowo.
Kiedy zobaczyłam tę sukienkę, od razu przyszedł mi na myśl styl Isabel Marant - nie mogłam powiedzieć NIE i jej nie zakupić. Jej lekki i przewiewny materiał sprawdza się na letnie upały. Wczoraj, kiedy zdjęcia robiła mi moja młodsza kuzynka, w Poznaniu było ponad 30 stopni. Czułam się w niej niezwykle komfortowo, a na dodatek nie obawiałam się, że przy podmuchach wiatru, mogłoby mi widać pośladki (czego szczerze nienawidzę w sukienkach czy spódnicach!).
Przyznam za to szczerze, że ten model sandałków jest lekkim niewypałem. Nie nadaje się na upały, bowiem obciera stopy - więc nie wytrzymałam w nich dość długo. Na dodatek trochę skracają nogi, co dopiero zauważyłam wybierając zdjęcia z sesji do notki. 
Strasznie pokochałam te okulary, które otrzymałam od DressLink - chronią przed słońcem, ale nie przyciemniają obrazu, a wręcz go rozjaśniają. Szczególnie polecam kierowcom! :)
Piszcie, co myślicie o takim letnim outficie? :)
Udanego wieczoru! :*
 I WAS WEARING:
dress GINA TRICOT
bag PARFOIS
shoes MANGO
sunglasses DRESSLINK
earings H&M (gift)


FOLLOW ME ON:



xoxo, 
Sandra.

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Today is Childern's Day! That's why I would like to wish you all the best, smile everyday and make all your dreams come true :) Do not forget that we are all children somehow. No matter what the date of birth is on our metric. Today let us symbolizes just that sometimes it is worth to feel carefree and dream of great things :) 
My outfit today with carefree childhood has nothing to do, but I think what is important is in my heart, not outside :P How do you like my "darker side"? For even more darker look, I put purple lipstick on. 
P.S. Yes, I know, I'm pale as a ghost. No accident once called me Snow White haha ;)
Have a nice week all!!!
  
Na wstępie z okazji Dnia Dziecka, chciałabym Wam wszystkim życzyć spełnienia marzeń oraz uśmiechu na co dzień - nie zapominajmy, że wszyscy po części jesteśmy dziećmi. Nie ważne, jaka data urodzenia jest na naszej metryce ;) Dzisiejszy dzień niech tylko nam symbolizuje, że czasami warto poczuć się beztrosko i marzyć o wielkich rzeczach, jak to było za czasów dzieciństwa. W końcu to one mogą napędzić nas do pracy nad sobą samym, a także zachęcić do osiągnięcia najtrudniejszych celów w życiu.
Mój dzisiejszy outfit z dziecięcą beztroską nie ma nic wspólnego, ale chyba ważne to co w sercu, a nie na zewnątrz ;) Jak podobam się Wam w "ciemniejszej odsłonie"? Ostatnio jest ona zdecydowanie jedną z moich ulubieńszych, a do tego wygodniejszych. By było jeszcze "mroczniej" nałożyłam fioletową szminkę na usta. Dajcie znać, co sądzicie ;)
P.S. Tak wiem, jestem blada jak ściana. Nie bez przypadku kiedyś wołali na mnie Królewna Śnieżka :P Ostatnio nie mogłam się opalać, ale niedługo to nadrobię i pokażę coś bardziej wakacyjnego ;)
Miłego tygodnia!!!
 I WAS WEARING:
top MANGO
pants MANGO
shoes MANGO
necklace SINSAY
bagpack PARFOIS
sunnies MANGO


 follow me on:

xoxo, Sandra.

sobota, 23 maja 2015

Hello guys! Sorry but I won't write about my absence on the blog. My "everyday life" in the real world, not here in the Internet, was last time the most important for me. I prefer spending my time with family or friends, also I have a lot of things to do - studies, work and some goals to reach ;)
I limited my Interenet life "only" to social media. Someone who was curious what's up at my life - could even check my Instagram. There you will also find a little more privatization than here on the blog.
This time I will try to do my best and even publush something twice a week. This time I'm not promising anything, because I know exactly how life can be perverse and twisted. You probably also :) I hope you will forgive me this - comings and goings ;)
 Today's look is one of my favorites - oh how much I love 60s! I admit that it's not my everyday look - because I have to run all the time from one spot to another. Sorry high heels. 
I try to wear more "colors" than black (which last time was my fav! - u r going to see it in the next post). Love this lights colors and shapes - like it also? Tell me what do you think about this look -  in the comment :) Have a nice weekend!

Nie będę się rozpisywać, co do mojej obecności , a właściwie jej braku na blogu. Bowiem spowodowane jest to życiem codziennym w świecie realnym ;) Studia, chęć przebywania z rodziną czy znajomymi, cieszenie się wolnym czasem, którego i tak jest dość mało z powodu "zabieganego trybu życia". Ograniczyłam swoją działalności internetową "jedynie" do mediów społecznościowych. Dlatego, ktoś kto był ciekawy, co u mnie słychać, mógł chociażby zajrzeć na mojego Instagrama. Tam znajdziecie też trochę więcej prywaty, niż tutaj na blogu.
Postaram się poprawić (gdzie podziało się moje super zorganizowanie?!) i chociaż dwa razy w tygodniu publikować posty. Tym razem już nic nie obiecuję, ponieważ dokładnie wiem, jak życie potrafi być przewrotne oraz zakręcone. Wy chyba również :) Mam nadzieję, że wybaczycie mi takie - pojawianie się i znikanie ;)
Dzisiejsza stylizacja jest jedną z moich ulubionych w ostatnim czasie. Nie ukrywam, że nie biegam tak ubrana na co dzień. Jednak od święta czy na weekend, a i owszem.
Ostatnio staram się ubierać coraz jaśniej, bo jak stwierdziła moja mama, w takich kolorach jest mi zdecydowanie lepiej. Na pewno czuję się pogodniej :)
Lubię się zbuntować i ubrać cała na czarno (co pokażę Wam w następnych postach), ale wraz z nadejściem lata - będę trzymać się żywszych kolorów (ok, po raz kolejny się postaram ;)).
Zwiewna bluzeczka, do tego dłuższa rozkloszowana spódnica w stylu lat 60, cieliste szpilki i vintage torebka. Jak się podoba? Dajcie znać w komentarzach :)
I WAS WEARING:
top H&M
skirt FF
shoes DEEZEE.PL
bag VINTAGE



xoxo, Sandra.